Karpacz - Kontrakt.

Od wielu lat, początkowo z rodzicami, a potem samodzielnie wędrowałem po górach. Góry mają jakiś taki majestat, urok, to czego nie ma nad jeziorami i morzem. Przemierzając nasze góry trafiłem do Karpacza. Miasto było nawet ładne, ale najładniejsza była Tatiana. W Karpaczu wiele osób pochodziło z różnych stron świata. Ojciec Tatiany był Rosjaninem, a matka Polką. Po kilku latach spędzonych w Niemczech, rodzice Tatiany będąc muzykami dostali kontrakt w Jeleniej Górze i zamieszkali u stóp Śnieżki. W jednym z pensjonatów poznałem uroczą praktykantkę i tak to się zaczęło.
Karpacz był mi coraz bliższy. Będąc muzykiem łatwo nawiązałem wspólny język z rodzicami Tatiany. Doszło nawet do tego, że jako absolwent również - zarządzania w kulturze, zorganizowałem wspólny mini koncert w kliczkowskim pałacu. Potem były inne koncerty, które stawały się coraz bardziej korzystne finansowo. Karpacz stał się moim miejscem zamieszkania. Po dwóch latach rodzice Tatiany wydali za mnie swoją córkę. To chyba był kontrakt.
Powiązane publikacje: