Szklarska - Wycieczka baranów.
Ostatnio byłem na super wycieczce z moja klasą w Szklarskiej Porębie. Autobus jakim jechaliśmy z Gorzowa Wielkopolskiego był odlotowy. Syf i malaria. Ale to nawet fajnie, bo zaczęliśmy potem śmieci rzucać na podłogę. Gdy dojechaliśmy na miejsce okazało się, że Dom Wczasowy w którym mieliśmy mieszkać też nazywa się
Szklarska. Pierwsze kroki na wycieczce wykonaliśmy do kibelka nie wiem co mi takiego kumple dali, ale na jarany bylem na maxa. Myślałem że szefuńcia naszej grupy pogoni mnie do domu. Stało sie inaczej bo teraz musiałem za kare nosić apteczkę. Nawet się początkowo ucieszyłem, ale tam nic ciekawego nie było. Szklarska Poręba to dziura zabita dechami z ładnymi tylko widokami widzianymi przez dziury w dechach. Skoczni dla Małysza nie ma, więc kicha. Dopiero gdy zobaczyłem namioty pewnych znanych mi firm w których poanowie spędzają często wiele godzin, to doszedłem do wniosku, że trudno, ale w końcu mogę zostać. Po górach za bardzo nie chodzilśmy, bo tam był śnieg, a my barany nie byliśmy przygotowani.
Powiązane publikacje: